Nagle zacza jcze i paka. by to ryk prymitywnej dziewczyny, wychowanej na wsi, przywykej uywa gosu, jak inni uywaj broni - pistoletu, siekiery, czy kija z przymocowan na kocu skr jea, dla obrony i protestu; podniosa obie rce do gry, jak moga je wycign, w palcach prawej doni migao lusterko z fotografi rodzicw, prowadzonych ju moe do komory gazowej. 